... a w głowie burdel, cyrk, bo były plany i
"... miało być tak pięknie
Miało nie wiać w oczy nam
I ociekać szczęściem
Miało być "sto lat! sto lat!"
Mam w sobie tyle niezgody, niezrozumienia, poczucia krzywdy, zawodu i najgorsze jest to że po drugiej stronie jest to samo i wiele wiele więcej.
Staram się to zaakceptować, bo innego wyboru nie mam, ale w zależności z jakiego poziomu spojrzę na całość dostaje różne odpowiedzi. Swoje głowa, serce, zdrowy rozsądek, własne granice, potrzeby, oczekiwania.
I można mówić wszystko, ale to tylko słowa, a samopoczucie, emocje to zupełnie inna bajka.